niedziela, 1 listopada 2015

Moje włosowe metamorfozy_10 miesięcy

Witajcie!
Dzisiaj przed Wami moja kolejna aktualizacja włosowa, tym razem z ostatnich 10 miesięcy.

Długość mierzona od linii czoła: 72 cm (+ obcięcie 4 cm), czyli od początku stycznia przyrost liczy 12 cm :)


Jak dla mnie super wynik, gdyż nigdy nie miałam przyrostu wyższego niż 1 cm na miesiąc!






















A tak wyglądają moje włosy dzisiaj:




Wszystkie miesięczne podsumowania znajdziecie tu:

"STYCZEŃ 2015",  "LUTY 2015",  "MARZEC 2015", "KWIECIEŃ 2015", "MAJ 2015", "CZERWIEC 2015", "LIPIEC 2015", "SIERPIEŃ 2015""WRZESIEŃ 2015", "PAŹDZIERNIK 2015".

sobota, 31 października 2015

Z kosmetycznego pamiętnika_X 2015

W związku z tym, że mój blog stanowi dla mnie swego rodzaju pamiętnik, w którym poszukuję nie tylko inspiracji, ale wracam do miesięcy, gdzie moje włosy czy ciało wyglądało najlepiej, wprowadziłam z początkiem roku nowy dział, zatytułowany "Z kosmetycznego pamiętnika".


"STYCZEŃ 2015",  "LUTY 2015",  "MARZEC 2015", "KWIECIEŃ 2015", "MAJ 2015", "CZERWIEC 2015", "LIPIEC 2015", "SIERPIEŃ 2015""WRZESIEŃ 2015" i dziś podsumowanie PAŹDZIERNIKA:


WŁOSY:






Szampony: Garnier Fructis Goodbye Damage, Farmona Bursztyn, Joanna z drożdżami piwnymi

Maski: NaturVital - maseczka do włosów osłabionych i skłonnych do wypadania, Garnier Goodbye Damage oraz BingoSpa z masłem shea i 5 algami, Kallos Blueberry do tuningowania, Regenerum

Odżywki: Garnier Goodbye Damage, Garnier Awokado i Karite

Wcierki: Joanna rzepa, Radical ze skrzypem polnym, Loxon 2% - tylko na zakola

Olejki: Garnier Goodbye Damage na końcówki oraz cudowny olejek Garnier termoochronny, olej Wyborny - mieszanka 3 olejów (rzepakowy, z siemienia lnianego i pszenicy), olejek Alterra morela i pszenica



Długość mierzona od linii czoła: 72 cm 
W październiku końcówki podcięte 2-3 cm 



TWARZ:



Do mycia: Protex, Avon pianka NutraEffects

Do kremowania: krem na blizny Sutricon

Peelingi: Le'Maadr z 15% kwasem glikolowym, Atrederm 0.05% - 2-3 razy w miesiącu, BingoSpa średni peeling błotny

Maski: rosyjskie z glinką i srebrem

Szczoteczka soniczna do twarzy z Biedronki



CIAŁO:

Do mycia: płyn do kąpieli Johnon's body care, sól BeBeauty, mydło Protex

Do kremowania: Evolet oraz Avon przeciw rozstępom.


niedziela, 11 października 2015

Walka z bliznami

Witajcie :)

To już 13 lat mojej walki..... i można by było naprawdę napisać książkę na temat mojej wojny o zdrową skórę twarzy.
Ale z racji tego, że przeczytanie tego postu  by Wam zajęło wówczas kilka dni, odsyłam więc Was do kilku moich postów TU.

Dzisiaj chciałabym Wam pokrótce opisać jak walczę z bliznami po trądziku i jednocześnie się Was poradzić co jeszcze mogłabym zrobić by te blizny zlikwidować.


Tak wygląda obecnie moja struktura skóry twarzy: 






twarz przypudrowana tylko pudrem Manhattan 



Od czerwca, codziennie rano pod makijaż używam kremu na blizny Scagel, a ostatnio zakupiłam Sutricon i Evolet, które testuję od tygodnia.
Oczywiście rozpoczęłam też kurację Atredermem 0,05% - to już będzie 3 sezon jesienno-zimowy z tym preparatem.
I od tygodnia, codziennie wieczorem nakładam na 30 minut  peeling Le`Maadr z 15% kwasem glikolowym.
A 1-2 razy w tygodniu stosuję rosyjskie maski (niebieska i zielona) z glinką i jonami srebra, Radical do cery trądzikowej oraz korund ZSK.



Nie oznacza to jednak, że do czerwca nie robiłam nic by zlikwidować blizny, wręcz przeciwnie - tak, jak napisałam na samym początku - moja walka trwa ponad 13 lat, a więc w tym czasie:

  • były robione regularnie raz w miesiącu przez ponad rok - mikrodermabrazje, 
  • w innych latach: kwasy (glikolowy, migdałowy, pirogronowy), 
  • w tym 2 razy zabieg kwasem trójchlorowooctowym, 
  • 2-3 razy laser IPL 
  • i dosłownie tysiące innych zabiegów, peelingów, etc..

Była też  kilka lat temu maść Cepan, dzięki której udało mi się jedynie zlikwidować keloid na rzuchwie.
A przez dwa ostatnie okresy jesienno-zimowe: 1-2 razy w miesiącu zabiegi Atredermem 0,05%.


I EFEKTY CO PRAWDA SĄ, ALE WCIĄŻ ZNIKOME :(

Czy istnieje więc jeszcze jakiś środek, który jest w stanie wygładzić moją twarz?
Pomóżcie!


środa, 30 września 2015

Z kosmetycznego pamiętnika_IX 2015

W związku z tym, że mój blog stanowi dla mnie swego rodzaju pamiętnik, w którym poszukuję nie tylko inspiracji, ale wracam do miesięcy, gdzie moje włosy czy ciało wyglądało najlepiej, wprowadziłam z początkiem roku nowy dział, zatytułowany "Z kosmetycznego pamiętnika".

"STYCZEŃ 2015",  "LUTY 2015",  "MARZEC 2015", "KWIECIEŃ 2015", "MAJ 2015", "CZERWIEC 2015", "LIPIEC 2015", "SIERPIEŃ 2015" i dziś podsumowanie WRZEŚNIA:


WŁOSY:





Szampony: Garnier Fructis Goodbye Damage, Farmona Bursztyn

Maski: NaturVital- maseczka do włosów osłabionych i skłonnych do wypadania, Garnier Goodbye Damage oraz Regenerum

Odżywki: Garnier Goodbye Damage, Garnier Awokado i Karite

Wcierki: Joanna rzepa

Olejki:  Garnier Goodbye Damage na końcówki oraz termoochronny, olej Wyborny - mieszanka 3 olejów (rzepakowy, z siemienia lnianego i pszenicy)



Długość mierzona od linii czoła: 72 cm 
We wrześniu końcówki podcięte 1 cm 
i ufarbowane od połowy głowy w dół farbą Garnier Sensation 5.0 - czyli naturalki nie ruszone :)



TWARZ:

z makijażem


Do mycia: mydło mydełko naturalne z nanosrebrem, mydełka z podróży hotelowych, Avon pianka NutraEffects

Do kremowania: krem na blizny Scagel, maści z clindamicinum

Peelingi: korund z ZSK, Atrederm 0.05%

Maski: Radical do cery trądzikowej oraz rosyjskie z glinką i srebrem


CIAŁO:

Do mycia: płyn do kąpieli Johnon's body care, sól BeBeauty

Do kremowania: Avon balsam przeciw cellulitowi oraz Avon przeciw rozstępom.


niedziela, 13 września 2015

Co lubią moje włosy, a czego nie

Sporządzenie takiej listy nie było proste i zajęło mi wiele miesięcy, szczególnie że moje włosy są na tyle wybredne/trudne, iż to co jednego dnia je wygładza, kolejnego już powoduje mega puch.


Co lubią moje włosy:



Szampony: Garnier Fructis Goodbye Damage, Farmona ze Skrzypem Polnym, Farmona z Bursztynem, Pollena-Ewa szampon do włosów przesuszonych, blond i po rozjaśnianiu, Seboradin przeciw wypadaniu
Odżywki: Garnier Goodbye Damage, L'Occitane odbudowująca odżywka do włosów suchych i zniszczonych,
Pollena-Ewa_odżywka do włosów len, kaszmir, proteiny pszenicy, filtry UV --> już niestety nigdzie nie mogę jej kupić :(
Maski: Garnier Goodbye Damage, Bingo Spa z algami i masłem shea
Wcierki: ampułki Seboradin przeciw wypadaniu, Radical - kuracja przeciw wypadaniu
Spraye: Farmona wzmacniająca,  Kallos LAB35, Kallos różowa
Olejki: olejek-odżywcza kuracja z marokańskim olejkiem arganowym z Avonu, kuracja na końcowki Garnier Goodbye Damage, olej Wyborny - mieszanka 3 olejów (rzepakowy, z siemienia lnianego i pszenicy), oliwka Bambino
Szczotkowanie: szczotka zwykła plastikowa (szczotka do włosów L'Oreal czarna)

Ogólnie moje włosy bardzo lubią emolientową pielęgnację :)
Choć już samo olejownie nie za bardzo przypadło im do gustu ;)


Czego nie lubią moje włosy:



Szampony: Babydream i innych dla dzieci (wyjątkiem jest szampon Bambi), a także wielu drogeryjnych (np. Syoss, Nivea, Pantene, Schauma, Timotey), Alterra z Kofeiną, Head&Shoulders, Avon Rumianek i Aloes
Odżywki:  Eveline z keratyną i olejkiem arganowym, Dove Oxygen, Joanna miód i cytryna, Garnier Ultra Doux odżywka morela i olejek migdałowy, Farmona Herbal Care odżywka do włosów rumiankowa, Farmona lniana, Seboradin regenerujacy, Avon AT Volume, Avon AT Collagen
Maski: RR Line Maska do włosów z olejkiem arganowym, Gloria, Kallosy (ostatnio od kilku miesięcy wszystkie Kallosy źle działają na moje włosy: Latte, Algae, Blueberry, Banana; jedynie ulubionym elementem tych masek pozostaje zapach), Radical Med bioserum odbudowujące, maski z Biovaxa też się nie sprawdziły (miałam 2-3 razy wszystkie saszetki z Biedronki), nie lubią masek rosyjskich i tu też wygrywa tylko cudowny zapach, 
Olejki: BiosilkJohn Frieda_Full Repair, Brazilian keratin therapy, olejek Eveline z keratyną i olejkiem arganowym, Yves Rocher olejek odbudowujący, olej kokosowy
Wcierki: Jantar - włosy leciały mi po niej garściami, Placenta
Spraye: Schauma repair&care, Gliss Kur z olejkami
Szczotkowanie: nie lubią gęstych grzebieni, szczotki z włosia dzika oraz TT

Otóż, jednym słowem moje włosy nie cierpią wszelkiego rodzaju protein.
Nie służą im też: kokos, olej lniany, i wszystko co zawiera alkohol. Nie lubią też miodu i aloesu. Nie cierpią henny. Nie lubią płukanek octowych.
Nie podoba im się też olej z rokitnika, oliwa z oliwek, olejek arganowy i migdałowy, oraz kokosowy i makadamia.
I nigdy więcej cieniowania oraz grzywki (włosy się niesamowicie puszą, źle układają oraz szybciej niszczą, i rozdwajają).



sobota, 12 września 2015

Moje włosy wciąż suche - przyczyny

Z ogromnym przesuszem włosów walczę odkąd pamiętam.

 

Ostatnimi czasy myję codziennie włosy szamponem Garnier Damage, i 1-2 razy w tygodniu szamponem Radical z bursztynem oraz aloesowym Labell. Następnie po spłukaniu, nakładam jakąś silikonową maskę lub odżywkę, jak Garnier Damage, Kallos Banana, Dove Oxygen czy Alterra Granat i Aloes, a 1-2 razy w miesiącu fluid/maskę Artego Dream Repair lub Serical Latte.
Na koniec włosy spryskuję złotym GlisKur'em z olejkami, bądź tylko zabezpieczam końcówki kuracją Garnier Damage.

I niestety taki zestaw sprawia, że włosy są bardzo suche i wydają się być przez to mocno zniszczone.

Przykład dzisiejszych włosów, gdzie umyłam je szamponem aloesowym Labell.

Następnie wtarłam w skórę głowy wcierkę Joanna Rzepa spryskałam je złotym GlisKur'em z olejkami.

A końcówki zabezpieczyłam kuracją Garnier Damage i pozostawiłam do samodzielnego wyschnięcia - tu podsuszyłam je tylko pod koniec schnięcia delikatnie letnim nawiewem na czubku głowy i od spodu, gdyż jakoś dziwnie nie chciały mi w tych miejscach dziś wyschnąć i było mi zimno.

Następnie na 2 godziny zaplotłam je w luźnego warkocza (na czas sprzątania domu), po czym rozczesałam delikatnie szczotką.



Po takiej pielęgnacji, włosy były suche jak popiół.




Tylko dlaczego? O to jest pytanie....

Otóż, jednym słowem moje włosy nie cierpią aloesu i wszelkiego rodzaju protein (szczególnie keratyny, która tu była zawarta w złotym spray'u GlissKur, ale też i tych mlecznych).

Z innych zestawów pielęgnacyjnych, wiem że nie służą im też: kokos, olej lniany i wszystko co zawiera alkohol. Nie lubią też miodu. 

Jednym słowem humektanty i proteiny nie służą moim włosom, nawet gdy nakładane są przed emolientami.

Ale to nie koniec: wybredne są też i co do niektórych olei i olejków, np. nie podoba im się olej lniany, olej z rokitnika, oliwa z oliwek, olejek arganowy i migdałowy, oraz kokosowy.


poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Z kosmetycznego pamiętnika_VIII 2015

W związku z tym, że mój blog stanowi dla mnie swego rodzaju pamiętnik, w którym poszukuję nie tylko inspiracji, ale wracam do miesięcy, gdzie moje włosy czy ciało wyglądało najlepiej, wprowadziłam z początkiem roku nowy dział, zatytułowany "Z kosmetycznego pamiętnika".


"STYCZEŃ 2015",  "LUTY 2015",  "MARZEC 2015", "KWIECIEŃ 2015", "MAJ 2015", "CZERWIEC 2015", "LIPIEC 2015" i dziś podsumowanie sierpnia:




Szampony: Garnier Fructis Goodbye Damage i raz w tygodniu Farmona Skrzyp Polny
Maski: Garnier Goodbye Damage, Bingo Spa z algami i masłem shea, Kallos Banana, Artego Dream Repair

Odżywki: Garnier Goodbye Damage

Wcierki: ampułki Seboradin, serum odmładzające Marion


Olejki: olej Wyborny - mieszanka 3 olejów (rzepakowy, z siemienia lnianego i pszenicy), Garnier Goodbye Damage na końcówki



Długość mierzona od linii czoła: 72 cm


TWARZ:

Do mycia: mydło mydełko naturalne z nanosrebrem, mydełka z podróży hotelowych

Do kremowania: krem na blizny Scagel, maści z clindamicinum

Peelingi: korund z ZSK

Maski: Radical do cery trądzikowej



CIAŁO:

Do mycia: płyn do kąpieli Johnon's body care, sól BeBeauty

Do kremowania: Avon balsam przeciw cellulitowi i ostatnio prewencyjnie Perfecta serum antycellulitowe oraz Avon przeciw rozstępom.



niedziela, 23 sierpnia 2015

13 miesięcy bez farbowania

Mija 13-ty miesiąc bez farbowania!


I mimo, że wciąż jeszcze daleko do wymarzonych naturalek, to naprawdę podziwiam się, że wytrzymuje tyle z tym odrostem, szczególnie, że moje odrosty są czarno-brązowe, a farbowana część wypłukała się z brązu 5.0 do złotego blondu.

Co już niestety niemiłosiernie widać na zdjęciach - same zobaczycie:


w cieniu
w słońcu


Najgorsze w tym wszystkim jest to, że włosy totalnie różnią się porowatością.
Farbowane potrafią niesamowicie się puszyć i strączkować... 
A te naturalne? 
- Śliskie, błyszczące, nie puszące się. 

I jak to zwykle bywa, ostatnio kusi mnie by je znów pofarbować, tyle że szamponem do 5 myć....



Co więcej moje włosy rosną bardzo słabo - mimo, że stosuję cały czas wcierki (więcej możecie poczytać w moich comiesięcznych kosmetycznych pamiętnikach, np. TU), to długość mojego odrostu po 13 miesiącach wynosi zaledwie 13 cm. 
Przekłada się to niestety na mój standardowy przyrost (1 cm/miesiąc), który osiągam zarówno bez żadnych wspomagaczy.

Czasami oczywiście jest to zwykłe złudzenie w postaci kruszących się końcówek, jednak w moim przypadku jest to rzeczywistość.



piątek, 31 lipca 2015

Z kosmetycznego pamiętnika_VII 2015

W związku z tym, że mój blog stanowi dla mnie swego rodzaju pamiętnik, w którym poszukuję nie tylko inspiracji, ale wracam do miesięcy, gdzie moje włosy czy ciało wyglądało najlepiej, wprowadziłam z początkiem roku nowy dział, zatytułowany "Z kosmetycznego pamiętnika".


"STYCZEŃ 2015",  "LUTY 2015",  "MARZEC 2015", "KWIECIEŃ 2015", "MAJ 2015", "CZERWIEC 2015" i dziś podsumowanie lipca:



Szampony: Garnier Fructis Goodbye Damage i raz w tygodniu Farmona Skrzyp Polny lub Seboradin

Maski: Bingo Spa z algami i masłem shea, Kallos Banana, Artego Dream Repair, 

Odżywki: Garnier Goodbye Damage, Joanna odżywka z miodem i cytryną, Radical med serum odbudowujące

Wcierki: ampułki Seboradin, serum odmładzające Marion, ampułki regenerujące Marion z olejkiem arganowym


Olejki: olejek-odżywcza kuracja z marokańskim olejkiem arganowym z Avonu, olej Wyborny - mieszanka 3 olejów (rzepakowy, z siemienia lnianego i pszenicy), 

Mgiełki: Kallos różowa oraz Kallos LAB35

Długość mierzona od linii czoła: 71 cm
Było by 72 cm, ale obcięłam 2 tygodnie temu końcówki równo 1 cm :) 
Oczywiście przydałoby się więcej, ale to już może dopiero na jesieni.......

TWARZ:

Do mycia: mydło mydełko naturalne z nanosrebrem, Odświeżająca pianka do mycia twarzy Nutra Effects

Do kremowania: krem na blizny Scagel

Peelingi: korund z ZSK

Maski: Radical do cery trądzikowej



CIAŁO:

Do mycia: płyn do kąpieli Johnon's body care, szampony z Avonu, sól BeBeauty

Do kremowania: Avon balsam przeciw cellulitowi i ostatnio prewencyjnie Perfecta serum antycellulitowe :)


wtorek, 30 czerwca 2015

Z kosmetycznego pamiętnika_VI 2015

W związku z tym, że mój blog stanowi dla mnie swego rodzaju pamiętnik, w którym poszukuję nie tylko inspiracji, ale wracam do miesięcy, gdzie moje włosy czy ciało wyglądało najlepiej, wprowadziłam z początkiem roku nowy dział, zatytułowany "Z kosmetycznego pamiętnika".


"STYCZEŃ 2015",  "LUTY 2015",  "MARZEC 2015", "KWIECIEŃ 2015", "MAJ 2015" i dziś podsumowanie czerwca:



Szampony: Avon rumianek i aloes oraz Seboradin przeciw wypadaniu

Maski: maska z miodem gryczanym i jagodami Babci Agafii, Bingo Spa z algami i masłem shea oraz kilka razy maski: Avon Planet Spa Amazonian Treasures i Bali Botanica.

Odżywki: Garnier (żółta - witaminowa oraz czerwona do włosów farbowanych)

Wcierki: ampułki Seboradin

Olejki: olejek do włosów regenerujący Kąpiel Agafii, olejek-odżywcza kuracja z marokańskim olejkiem arganowym z Avonu, oliwka Bambino

Mgiełki: Kallos różowa oraz Kallos LAB35

Długość mierzona od linii czoła: 71 cm


TWARZ:

Do mycia: mydło mydełko naturalne z nanosrebrem

Do kremowania: krem na blizny Scagel

Peelingi: korund z ZSK

Maski: Babci Agafii dziecięgowa oraz rosyjskie ze srebrem (biała glinka oraz błękitna glinka)


CIAŁO:

Do mycia: płyn do kąpieli z algami BeBauty, różne szamponiki i mydełka z podróży hotelowych

Do kremowania: Avon balsam przeciw cellulitowi i ostatnio prewencyjnie Perfecta serum antycellulitowe :)

niedziela, 31 maja 2015

Przebarwienia

Witajcie :)

To już 14 lat mojej walki..... i można by było naprawdę napisać książkę na temat mojej wojny o zdrową skórę twarzy.
Ale z racji tego, że przeczytanie tego postu  by Wam zajęło wówczas kilka dni, odsyłam więc Was do kilku moich postów TU.

Co prawda z trądzikiem już się prawie uporałam, ale wciąż walczę z bliznami i przebarwieniami, z którymi nie radzi sobie Skinoren czy nawet Atrederm :/ 
(Atrederm stosuję już dwa lata, a dokładnie mam za sobą dwie zimy z tym specyfikiem).

Dzisiaj jednak chciałam Wam napisać o ochronie przeciwsłonecznej i kosmetykach, które u mnie sobie nie radzą z ochroną, a zwykle mocno przetłuszczają cerę i ją zapychają.
I tu szczególnie liczę na Waszą pomoc i rady....



Opis problemu:
Z kosmetykami, które mają chronić przed słońcem, zaprzyjaźniłam się wiele lat temu, gdy zauważyłam, że w okresie szczególnie wiosennym, na mojej twarzy pojawiają się ciemno brązowe plamy.
Kiedyś - dawno, dawno temu, te plamki przeważnie pojawiały się nad górną wargą czy w obrysie oczodołów, a przez ostatnie lata na całej twarzy, szczególnie na czole i policzkach.

I szczerze, przetestowałam już wiele kosmetyków ochronnych 50+: Vichy, La Roche Posay - Anthelios, Vichy -Capital Soleil, Kolastyna, Nivea i Babydream.



I niestety wszystkie jednakowo powodują ogromne przetłuszczanie się mojej cery i nieestetyczne bielenie oraz błyszczenie i ważenie się makijażu, nie wspominając już o zapychaniu cery.
A z ochroną też radzą sobie u mnie słabo :(



wtorek, 26 maja 2015

Z kosmetycznego pamiętnika_V 2015

W związku z tym, że mój blog stanowi dla mnie swego rodzaju pamiętnik, w którym poszukuję nie tylko inspiracji, ale wracam do miesięcy, gdzie moje włosy czy ciało wyglądało najlepiej, wprowadziłam z początkiem roku nowy dział, zatytułowany "Z kosmetycznego pamiętnika".

"STYCZEŃ 2015",  "LUTY 2015",  "MARZEC 2015", "KWIECIEŃ 2015" i dziś podsumowanie maja:




WŁOSY od 10.05.2015 są na diecie bezproteinowej i poniżej lista stosowanych kosmetyków w tym ostatnim okresie:

Szampony: Farmona z bursztynem, Labell aloesowy, Bambi

Maski: maska z miodem gryczanym i jagodami Babci Agafii, maska Babci Agafii 7 ziół, maska Avon Planet Spa Bali Botanica oraz maska Avon Planet Spa Amazonian Treasures i kilka razy Kallos Blueberry

Odżywki: Garnier (żółta - oleo repair oraz czerwona do włosów farbowanych), Elseve Ceramidy

Wcierki: ampułki Seboradin

Olejki: olejek do włosów regenerujący Kąpiel Agafii, Loton argan oil, olejek-odżywcza kuracja z marokańskim olejkiem arganowym z Avonu, olej lniany

Mgiełki: Kallos różowa

Długość mierzona od linii czoła: 70 cm


TWARZ:

Do mycia: mydło mydełko naturalne z nanosrebrem

Do kremowania: krem z filtrem 50+ Babydream oraz krem na blizny Scagel

Peelingi: korund z ZSK

Maski: Babci Agafii dziecięgowa oraz rosyjskie ze srebrem (biała glinka oraz błękitna glinka)


CIAŁO:

Do mycia: płyn do kąpieli z algami BeBauty, płyn z eukaliptusem, różne szamponiki i mydełka z podróży hotelowych

Do kremowania: Avon balsam przeciw rozstępom i Avon balsam przeciw cellulitowi i ostatnio prewencyjnie przed latem Perfecta serum antycellulitowe :)