środa, 3 lipca 2013

Buziaczek S.O.S._dziesięć tygodni ze Skinorenem

Dzisiaj kilka słów na temat produktu, o którym już dawno powinnam tutaj wspomnieć, a mianowicie o Skinorenie.



Ale zacznijmy od początku - co to jest Skinoren i co obiecuje producent?

Skinoren to lek zawierający w swoim składzie kwas azelainowy.

Skinoren działa:
  • Przeciwzaskórnikowo, czyli pomaga złuszczyć się komórkom naskórka, tak aby nie gromadziły się one w ujściu mieszka włosowego,
  • Przeciwbakteryjnie – ogranicza rozwój bakterii Propionibacterium acnes i Staphylococcus epidermidis odpowiedzialnych za rozwój stanu zapalnego,
  • Przeciwzapalnie – działanie pośrednie; w związku z tym, że kwas azelainowy zabija bakterie, a one są przyczyną powstawania stanu zapalnego, stan zapalny jest eliminowany,
  • Przeciwłojotokowo - mechanizm działania nie jest do końca poznany jednakże po zastosowania kwasu azelainowego na skórę, staje się ona mniej „tłusta”.
Skinoren występuje w dwóch postaciach: żel i krem, które stosuje się w zależności od rodzaju skóry.

Skinoren żel: przeznaczony jest do leczenia trądziku, szczególnie u pacjentów z tendencją do przetłuszczającej się skóry. Zawiera on 70% wody i tylko 3% lipidów. Wykazuje dodatkowe działanie matujące.

Skinoren krem: przeznaczony jest dla pacjentów ze skórą suchą i normalną. Zawiera on 50% wody i 15% lipidów. Dodatkowo postać kremu ma właściwości wybielające, tzn. leczy przebarwienia na skórze.

Więcej merytorycznej wiedzy na temat tego produktu znajdziecie na stronie producenta (KLIK).

A dlaczego ja wybrałam właśnie Skinoren? Przecież na rynku dostępny jest dużo tańszy Acne-Derm czy w podobnej cenie Hascoderm Finacea.
Otóż, zanim zdecydowałam się na ten produkt, szczegółowo przeanalizowałam składy wszystkich wymienionych wyżej maści oraz przeczytałam chyba prawie wszystkie dostępne w internecie opinie. 

Kurację rozpoczęłam pod koniec marca i początkowo, dopóki było zimno i pochmurno, stosowałam ten krem dwa razy dziennie. Później wraz z pojawieniem się słonecznych dni, zaczęłam nakładać go tylko na noc.

(Oczywiście cały czas pamiętając o filtrach. Są one naprawdę konieczne, jeśli stosujemy kremy z kwasami!)

Początkowo (przez pierwszy tydzień) czułam pieczenie i napięcie skóry. Pojawiło się też sporo dodatkowych krostek. W kolejnych tygodniach moja cera przestała w ogóle reagować na ten kremik, ale nie podając się, stosowałam go regularnie dalej. I dopiero całkiem niedawno zauważyłam, że stan mojej buźki uległ poprawie. Choć tak naprawdę do ideału jest jej wciąż daleko - dodatkowo nadal pojawiają się niechciane niespodzianki (choć już w coraz mniejszej ilości) i mocno są widoczne przebarwienia i blizny.





Po nałożeniu kremu z filtrem i przed nałożeniem pudru
Po nałożeniu kremu z filtrem i pudru mineralnego z Kolorówki


Co nieco możecie już podejrzeć w moim "Dzienniku", jak również w poście "Mikroskopowe badanie żywej kropli krwi", ale przede wszystkim na stronie "Buziaczek S.O.S". 



Na koniec wspomnę, że ta poprawa, to niestety, ale nie tylko i wyłącznie zasługa Skinorenu. 

Do mojej "przemiany" na pewno przyczyniła się też nowa dieta, mydło z nanosrebremOCM i urządzenie Darsonwal oraz kilka suplementów diety, jak również prawie całkowita rezygnacja z chemii kosmetycznej. 

5 komentarzy:

  1. widoczne efekty :) rzeczywiście dobrze podziałał na Twoją skórę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Adriano, wróciłam z urlopu i wreszcie znalazłam czas, by do ciebie zajrzeć.
    Osiagnęłas wspaniałe rezultaty! Skinoren to bardzo niedoceniany preparat, na szczęście pomału sie to zmienia i coraz więcej osób sięga po kwas azaleinowy.
    A czy stosowałas juz jakies retinoidy? nie chodzi mi o effaclar k ale o cos naprawdę mocnego. Moze w tym roku poeksperymentujesz z Atredermem? chociaz myslę, ze takie blizny i nierówności na skórze zlikwiduje tylko laser.
    Po czym pojawiły sie tak intensywne przebarwienia?

    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ziemolino, rzeczywiście Skinoren mi bardzo pomógł. Tylko niestety od dwóch miesięcy mam wrażenie jakby moja skóra się do niego przyzwyczaiła i znów zaczęły się pojawiać nowe krostki, mimo, że od kwietnia i maja w mojej pielęgnacji i diecie prawie nic nie zmieniłam (z wyjątkiem witamin i stosowanych suplementów). Już wkrótce opublikuję kolejną aktualizację mojego buziaczka:)
      A o Atredermie bardzo dużo czytałam - szczególnie na Twoim blogu i u Italiany i czekałam tylko do września/października by go wypróbować :) I w tym tygodniu wybieram się do lekarza po receptę :) A z takich "mocnych" specyfików, to stosowałam doustnie Izotek i Roaccutane, na twarz Isotrexin (chyb jakoś tak się nazywał ten lek) oraz miałam z 7 lat temu dwa zabiegi kwasem trójchlorowo-octowym i niezliczone peelingi różnymi innymi kwasami. W ubiegłym roku byłam ze 3 razy na IPL, ale też bez efektów :( Natomiast jeżeli chodzi o przebarwienia, to pojawiły się one wczesną wiosną (luty-marzec) podczas stosowania leków hormonalnych (Pabi-Dexamethason, Androcur, Spironol) i mimo tego, że od dwóch lat nie biorę żadnych leków, to w żaden sposób nie mogę się pozbyć tych plam :( W tym komentarzu dodam, że ostatnio skusiłam się na palmę sabałową i po dwóch tygodniach brania tabletek, zaczęły mi strasznie wypadać włosy - normalnie garściami i mimo, że zaprzestałam jej stosowania 10 dni temu, włosy dalej mi lecą :( i nie pomagają żadne preparaty witaminowe, ani wcierki.

      Usuń
  3. Twoje przebarwienia są zapewne bardzo głębokie i wyjątkowo oporne. cóz zostaje już chyba tylko Cosmelan, ale to zabieg bardzo drogi i też nie daje gwarancji na zupełne pozbycie sie plam.

    Atrederm to preparat na trądzik, owszem rozjaśnia skórę, ale raczej nie poradzi sobie z Twoimi przebarwieniami. Ale spróbuj koniecznie, bo zaden inny srodek tak nie wygładza skóry i nie likwiduje zaskórników.

    Palma sabałowa ma działanie antyandrognowe i raczej powinna pomóc na włosy (stos. jest u mężczyzn przy łysieniu)a nie zaszkodzić, więc albo to przypadek, bo włosy jesienia mogą się bardziej sypać, lub może masz problem z włosami i w momencie kiedy część mieszków uległa miniaturyzacji, to palma sabałowa poprzez powiększenie mieszka może chwilowo zaostrzyć problem, ale jest to jak najbardziej właściwe, ponieważ nowy gruby włos wypycha ten słaby patologiczny. Nie wiem, może zrób trichogram, ale z doswiadczenia wiem, że osoby dotknięte trądzikiem maja również problem z włosami, ponieważ podłoże obu schorzen jest androgenowe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam,
    Jedyna skuteczna metoda na trądzik to rok leczenia axotret a później laser.

    OdpowiedzUsuń