środa, 31 lipca 2013

Fitoval i Vitalsss Beauty skrzyp - podsumowanie

Dziś zapraszam na mój blog wszystkich zainteresowanych suplementami diety, a dokładnie:
Fitovalem i skrzypem Vitalsss Beauty.




Dokładny opis obu produktów znajdziecie w tym poście: KLIK.

Oba suplementy brałam naprzemiennie przez trzy miesiące.
Początkowo kuracja przebiegała w następujący sposób:
  • Fitoval: 1 kapsułka dziennie przez 7 dni, następnie 7 dni przerwy i tu w tym czasie stosowałam Vitalsss skrzyp,
  • Vitalsss Skrzyp: 1 kapsułka dziennie przez 7 dni, następnie 7 dni przerwy i tu w tym czasie stosowałam Fitoval.

Wyjątkiem jest okres od połowy czerwca, gdzie postanowiłam sprawdzić działanie każdego suplementu z osobna i tu przez prawie miesiąc brałam tylko i wyłącznie Fitoval, a później już tylko Vitalsss Beauty skrzyp.

I jakie efekty przyniosła moja suplementacja diety?

Otóż, niestety żadnych: włosy jak zwykle rosły max. 1 cm/m-c, czyli tyle samo, co bez tych witaminek, a do tego cały czas były niesforne i suche, dopiero fluid odbudowujący Artego trochę je ujarzmił.

Paznokcie podobnie: max. 4 mm na miesiąc.

A cera – nadal pozostawia wiele do życzenia i gdyby nie Skinoren, mydło z nanosrebrem, urządzenie Darsonwal i unikanie wielu produktów (w tym szczególnie mlecznych), to pewnie dalej bym musiała ją pokrywać grubą warstwą „tapetki” ;) Zresztą do tej pory wciąż potrafi pojawić się coś znienacka na czole, szyi czy kościach żuchwy, nie wspominając o ramionach czy plecach....


Podsumowując: ja raczej już nie kupię tych suplementów, bo szkoda pieniążków. Zresztą wróciłam do sprawdzonego Merz Specialu, który przynajmniej na moje włosy jakoś działał i dodatkowo od 3 lipca testuję drożdże. Ale o tym wkrótce :)


A jak Wasze wrażenia ze stosowania suplementów? Brałyście te witaminki? A może macie jakieś sprawdzone, po których widać jakieś pozytywne efekty?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz