Włosy

O gęstych i lśniących włosach, sprawdzonych kosmetykach i drodze do ideału…

Z czym zaczynam?
Moje włosy naturalnie ciemne: coś pomiędzy czarnym a ciemnym brązem. Gdy byłam dzieckiem włoski były prościutkie i czarne, jako nastolatka miałam już falowane i troszkę rozjaśnione słońcem, a później na studiach jakoś same się mocno zakręciły – może dzięki pierwszym farbowaniom, a może po burzy hormonalnej ;)

Obecnie włoski mam falowane i bardzo niesforne, co według mnie jest wynikiem ufarbowania ich dwa lata temu na bardzo jasny blond  oraz codziennego prostowania ich przy użyciu suszarki:

                
1. Po drugim farbowaniu na blond (marzec 2011)
2. Po trzech miesiącach od farbowania na blond (czerwiec 2011)
3. Po farbowaniu L’Oreal Excellence - kolor 6.13 Orzechowy beż (czerwiec 2011 – efekt dwie godziny po farbowaniu).

Dotychczasowa pielęgnacja:
Moja codzienna, podstawowa pielęgnacja to szampon, maseczka/balsam i przy suszeniu włosów odżywka bez spłukiwania oraz olejek.
Do dziś przetestowałam tysiące przeróżnych szamponów, balsamów, maseczek i odżywek oraz olejków,

m.in. szampony:
Avon i Oriflame, Dove, Head&Shoulders, Garnier Fructis, Nivea, Pantene, Syoss, L’Oreal Elseve, Radical, Seboradin, Dermenę oraz Vichy Dercos.

Sprawdzone przeze mnie maseczki, balsamy i odżywki oraz ampułki, to:  
Avon (prawie wszystkie), Oriflame (Hair X oraz Hair X Advanced), Dove, Ziaja, Syoss, Seboradin, Schwarzkopf Shauma, Schwarzkopf Gliss Kur, Mila, BingoSpa, ALFAPARF midollo di bamboo, Artego, L’Oreal Absolute Repair, Seboradin w ampułkach oraz w postaci balsamu, jak również Vichy Dercos Aminexil – kuracja przeciw wypadaniu włosów dla kobiet.

A dotychczas używane olejki, to:
Biosilkserum na zniszczone końcówki Avonu oraz olejek arganowy tej samej firmy, CHI Farouk i ostatnio L’Oreal Mythic Oil.

Rozczarowana efektami dotychczas wypróbowanych sposobów pielęgnacji moich włosków, postanowiłam całkowicie zmienić skład mojej kosmetyczki i oprzeć pielęgnację na naturalnych kosmetykach (pozbawionych silikonów, parabenów i parafin).

W momencie podjęcia decyzji o zastosowaniu zupełnie innej metody regeneracji 
i pielęgnacji, moje włosy są (31 marzec 2013):




Cieniutkie, matowe, mocno przesuszone, nie mają połysku i wypadają. 

Raz na pół roku są farbowane farbą  L’Oreal Excellence – kolor 6.13 Orzechowy beż (na zdjęciu obok efekt farbowania prawie po 6 miesiącach od ostatniego farbowania – październik 2012) i prawie codziennie suszone suszarką (co szczególnie wpływa na ich słaby stan).



Na początku 2013, dla wzmocnienia przede wszystkim całego organizmu, stosowałam: Olimp Chela-Cynk (luty-marzec), od 25 marca 2013 dla poprawy kondycji włosków – Fitoval i od kwietnia Vitalsss Beauty skrzyp (według formuły jak TU):


Tu chciałabym nadmienić, iż zanim rozpoczęłam erę włosomaniactwa i jednocześnie po przefarbowaniu włosków z blond na ciemniejszy i przy bardzo intensywnym wypadaniu włosków oraz pogorszeniu cery, aplikowałam sobie Merz Special i tu szczerze przyznam, że dzięki temu udało mi się zatrzymać utratę włosów i zachować je, po tych zabawach z kolorem, w miarę przyzwoitej kondycji :)
Nie zauważyłam tylko żadnego wpływu na moją cerę. 

Druga połowa roku 2013 przyniosła kolejne odkrycia, jak ampułki Radical czy suplement diety Biosilica, który przebił w moim przypadku Merz Special. A najlepszy okazał się fluid regenerujący firmy Artego.





Więcej o mojej pielęgnacji przeczytacie w następujących postach:

Efekty farbowania po L’Oreal Excellence - kolor 6.13 Orzechowy beż
Henna Khadi a Venita - mój test
Henna Khadi i Venita – dwa tygodnie później
Efekty farbowania po L’Oreal Excellence - kolor 6.03 świetlisty ciemny blond
Trzy produkty, które pomogły moim włosom: BingoSpa, Bhringraj i L'Oreal Excellence
Moje włosy w maju 2013
Moje włosy w czerwcu 2013

Moje włosy po wakacjach
Rozjaśniający złoty brąz Avon
Farba do włosów Avon złoty blond 8.3 - efekt farbowania
Moje włosy - przegląd roku 2013
Moje włosy w styczniu 2014
Po wizycie u fryzjera
Moje włosy w lutym 2014
Po wizycie u fryzjera i jak pozbyłam się kolejnych włosowych zniszczeń
Mój dzienniczek kosmetyczny_maj - czerwiec 2014
Moje włosy po Garnier Color Sensation 5.0
Moje włosy po Garnier Color Sensation 5.0 - dwa miesiące po farbowaniu
Moje włosy lecą garściami
Moje włosowe metamorfozy_10 miesięcy
Jaki macie obwód włosów w kucyku?
Moje włosy_2014
Moje włosy - z czym zaczynam rok 2015? 
Kolejny rok włosomaniactwa  
Moje włosowe wzloty i upadki - 2 lata włosomaniactwa   
Moje włosowe metamorfozy_10 miesięcy  
Kolejny rok włosomaniactwa  
Po wizycie u fryzjera i jak pozbyłam się kolejnych włosowych zniszczeń
Nanoplex na moich włosach
Kolejny rok włosomaniactwa i półtoraroczny minimalizm
Naturalki i farbowanie farbowanych włosów



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz