poniedziałek, 22 lipca 2013

Szampon Avea z czarną rzepą

Dziś bardzo krótko chciałabym przedstawić Wam produkt, który w sklepie kupił mnie swoją prostotą, obietnicami na etykiecie i niezwykle niską ceną - 3,00 zł/750 ml oraz minimalistycznym składem:

Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamide DEA, Citric Acid, 
Raphanus Sativus, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol.




I na tych zaletach się skończyło, bowiem ten specyfik niesamowicie wzmógł u mnie wypadanie włosów - jeszcze nigdy nie widziałam u siebie, podczas mycia, tak dużej ilości włosów w wannie czy pod prysznicem i to natychmiastowo podczas pierwszego zastosowania. 
Kolejna próba podjęta tydzień później skończyła się identycznie, a do tego pojawiło się pieczenie skóry głowy dające wrażenie jakby nagle wszystkie cebulki chciały się "wyprowadzić".

Trzeci raz już nie zaryzykowałam.

Jest to, jak do tej pory, jeden z najgorszych szamponów, jakich używałam.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz